kwatery w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Pomorze XIII w

18 lipiec 2012r.

Narastanie stosunków feudalnych godziło przede wszystkim w chłopi — członków dawnych wspólnot. Narzucano itm daniny i powinności. Daniny mogły być różne. Oddawane w bydle nazywano narzazem, daniny w zbożu określano jako poradne lub i powołowe, radiem bowiem nazywano taki kawałek ziemi, który można było uprawić za pomocą tego narzędzia, zaprzężone właśnie w woły. Do ciężarów na rzecz księcia należały też różne [posługi, jak budowa i naprawa grodów, gdzie przebywała książęca drużyna; stróża, czyli pilnowanie jego umocnień i budynków przed pożarem i nagłą napaścią. Osobnym obowiązkiem były posługi w czasie łowów książęcych na wielkiego zwierza, a więc uczestnictwo w nagonce, rozwożenie sieci, którymi otaczano rewir polowania. Osobną, a bardzo uciążliwą, powinnością było dostarczanie podwód tak drużynie książęcej, jak i jego urzędnikom. Brak dbałości ludzi (książęcych o zwierzęta pociągowe często powodował ich padnięcie lub okaleczenie czy nadmierne przemęczenie. Te i inne posługi i powinności były określane mianem ciężarów prawa książęcego. Największą ich niedogodnością było to, że nie były one określone na stałe i zależały często od złej lub dobrej woli książęcych urzędników. Od XIII w. pojawiają się na Pomorzu tzw. immunitety, czyli zwolnienia mieszkańców majątków możnych i duchowieństwa od wymienionych ciężarów oraz od sądownicwa książęcego. Duchowieństwo zwalniano ze względów pozaekonomicznych, a przede wszystkim z głębokiej pobożności, czasami jako rekompensatę za grzechy albo też nadawano mu immunitety wraz z dobrami leżącymi na terenach spornych, do których książę miał wątpliwe lub zgoła żadne prawo. Możni świeccy to ludzie dla księcia zasłużeni, którym należała się nagroda za wierną służbę lub za poniesione straty na wyprawach wojennych. Immunitety dawały ich posiadaczom dużą swobodę przy prowadzeniu gospodarstwa, ale powodowały pogorszenie się doli chłopskiej. Pan feudalny właściciel wsi ściągał wszystkie daniny dokładniej i często brutalniej od urzędnika książęcego. Był tym bardziej zainteresowany. Oprócz powinności na rzecz własnego pana chłop wraz z pojawieniem się organizacji kościelnej winien był oddawać na rzecz Kościoła dziesięcinę. Mogła ona być dwojaka — albo w postaci dziesiątej części zbóż chlebowych, nazywano ją witedy snopową, albo odsypu zboża już wymłóconego, wtedy mówimy o małdratowej. Pobierano ją w pszenicy, jęczmieniu, życie i owsie. Uprawa prosa albo zanikła, albo przestała odgrywać ważną rolę. W dokumentach XII i XIII w. pojawiają się nazwy kilkudziesięciu Tf1' Wzmianki o nich występują z okazji nadań książęcych dla duchowieństwa świeckiego, klasztorów lub rycerzy. Nie ulega wątpliwości, że nie są to wszystkie istniejące już wówczas miejscowości. Ten stan rzeczy można tłumaczyć z jednej strony niezachowaniem się wszystkich dokumentów, z drugiej zaś tym, że są one pisane bardzo zwięźle. Sporządzano je przy świadkach dobrze znających panujące stosunki, nie trzeba -więc było szeroko rozwodzić się nad opisem granic, skoro dokument stwierdzał tylko zmianę właściciela. Wśród wymienionych nazw rozróżniamy przede wszystkim należące do księcia i do duchowieństwa. Osady będące własnością rycerską spotykamy rzadziej.

ocena 3,9/5 (na podstawie 11 ocen)

Baza noclegów na wczasy w nadmorskich miejscowościach.
wczasy, pomorze, Morze Bałtyckie