kwatery w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Usamodzielnienie Państwowe Pomorza Zachodniego

23 sierpień 2013r.

USAMODZIELNIENIE PAŃSTWOWE POMORZA ZACHODNIEGO 1. Sytuacja międzynarodowa ziem nad dolną Odrą w XIII wieku Pierwsze dziesięciolecia XIII wieku stały jeszcze pod znakiem przewagi Danii w rejonie zachodniego Bałtyku (por. cz. II, rozdz. I). Porażka pod Bornhóved położyła jednak ostatecznie kres przewadze duńskiej. Na czołowe miejsce wysunęli się teraz feudałowie północnoniemieccy, zakon krzyżacki i porty hanzeatyckie. Najsilniejszy ośrodek Hanzy — Lubeka uzyskał uprawnienia wolnego miasta. Księstwa zachodniopomorskie, chronione dotąd przez swego suzerena króla Danii, znalazły się osamotnione wobec agresywnych sąsiadów: Brandenburgii, Meklemburgii i Rugii. Najpoważniejsze niebezpieczeństwo zagrażało ze strony Brandenburczyków, którzy przystępując do koalicji przeciwduńskiej wysunęli roszczenia do zwierzchnictwa nad Pomorzem Zachodnim, w czym uzyskali poparcie cesarza. W 1231 roku Fryderyk II potwierdził margrabiom brandenburskim — Janowi i Ottonowi przekazane już ich ojcu zwierzchnictwo nad Pomorzem Zachodnim. Także książęta meklemburscy 1 rugijscy oczekiwali tylko sposobności, by rozszerzyć swe posiadłości kosztem pogranicznych ziem pomorskich nad Pianą. Jedyną przeciwwagą dla tego zagrożenia mogło być ponowne zacieśnienie stosunków pomorsko-polskich. Jednakże pólskie księstwa dzielnicowe, rozdarte wewnętrznymi zatargami, nie były zdolne do utworzenia skutecznego sojuszu z Pomorzem Zachodnim. Poza tym stosunki władców zachodniopomorskich z najsilniejszymi Piastami śląskimi pozostawały napięte w wyniku rywalizacji o ziemie przy ujściu Warty (Cedynia, Kostrzyn). Również wobec Pomorza Gdańskiego istniały silne antagonizmy. Energiczny książę Świętopełk II, wyprzedzając roszczenia zachodniopomorskie, skorzystał z wygaśnięcia dynastii rządzącej w Sławnie, by zająć resztki tej dzielnicy (około 1238 roku). Także w Wielkopolsce, najbardziej zainteresowanej sprawami pomorskimi, trwały walki między Władysławem Odonicem i Henrykiem Brodatym, księciem wrocławskim. W miarę postępów rozdrobnienia feudalnego więź polityczna łącząca Pomorze Zachodnie z resztą ziem polskich uległa całkowitemu zamkowi. Książęta szczecińscy i- dymińscy, zaabsorbowani własnymi kłopotami, a ponadto powiązani węzłem lennym z Danią, nie brali już udziału w wewnętrznych sprawach i zjazdach dynastów piastowskich. Także ordynariusze kamieńscy, uzyskawszy od papieża-ponowne stwierdzenie egzempcji (1217 rok), wyłączyli się ze spraw kościoła w Polsce i przestali uczestniczyć w jego synodach. Niezdolność rządzących klas polskich i zachodniopomorskich do . nawiązania ściślejszego kontaktu w obliczu grożącej agresji niemieckiej, stała się w następstwie główną przyczyną wielkich strat, poniesionych przez obie strony głównie na pograniczu wielkopolsko-pomorskim (ziemia lubuska i tereny dolnej Warty) 71. 2. Podział dzielnicowy państwa i straty terytorialne Po dojściu do pełnoletności Barnim I i Warcisław III objęli władzę w swoich dzielnicach 72, Utrwalenie podziału kraju osłabiło jego odporność na agresję zewnętrz-ną, gdyż ,obaj krewniacy, chociaż pozostając w życzliwych stosunkach, prowadzili samodzielną politykę zewnętrzną. Barnim I, z racji położenia swego księstwa, uwikłany był w spory z Piastami, o tereny pograniczne, podczas gdy zakusy meklemburskie zagrażały tylko posiadłościom Warcisława III, Księstwo dymińskie, obejmujące zachodnie części Pomorza Nadodrzańskiego, znalazło się pierwsze wobec zagrożenia swoich granic. W 1229 roku Meklemburczycy zagarnęli obszary położone na zachód od Piany (okręgi Gnojno, Malchin). Najazd duński z 1233 roku dotarł aż do Dymina i doprowadził do utraty ziemi wołogojskiej, którą otrzymał w lenno książę Rugii. Wobec dalszego zagrożenia ze strony Meklemburgii Warcisław III szukał poparcia u Brandenburczyków. Układem z Kremmen (1236 rok) złożył on hołd lenny margrabiom, odstępując im zarazem ziemię stargardzką i bezrzecką, czyli okolicę Neubrandenburga. W tym też zapewne okresie Askańczycy zajęli ziemie teltowską i barnimską, pozostające dotąd w zależności od Pomorza.. 1 K s i ę s t w.o szczecińskie nie brało udziału w tych konfliktach, usiłując zachować poprawne stosunki z Danią i Brandenburgią. W latach 1242 i 1248 doszło jednak do krótkotrwałych starć z margrabiami. Główne wysiłki Barnima w tym okresie zmierzały do opanowania obszarów nad dolną Wartą. W czwartym dziesięcioleciu XIII wieku Pomorzanom udało się odebrać władcom piastowskim kasztelanię cedyńską oraz okręgi Chojny i Myśliborza. Natomiast próby zdobycia Santoka (1239, 1244 i 1247 rok) zakończyły się niepowodzeniem. W 1251 roku oddziały Barnima zdobyły Drezdenko na Wielkopolanach, ale utrzymały się tam tylko parę tygodni. Bezpłodne walki z sąsiadami wielkopolskimi osłabiły poważnie siły Pomorza Szczecińskiego wobec Brandenburgii i skutki tej polityki nie dały długo na siebie czekać. Wobec bezdzietności Warcisława III powstawała obawa, że w razie jego zgonu dzielnica dymińska przejdzie jako opróżnione lenno w posiadanie' Askańczyków. Barnim usiłował więc zapewnić sobie dziedzictwo po kuzynie, a zarazem przy poparciu Brandenburgii wszczął starania o odzyskanie od Rugii ziemi wołogojskiej. Osiągnął wreszcie ten cel, ale kosztem wielkich ustępstw. Na podstawie układu w Hohen Landin (1250 rok) obaj książęta zachodniopomorscy uznawali zwierzchnictwo lenne Brandenburgii, jednakże z prawem wzajemnego dziedziczenia swych dzielnic. Ponadto księstwo szczecińskie musiało odstąpić Brandenburczykom niemal całą ziemię wkrzańską. Tak więc bilans ćwierćwiecza rządów obu książąt wyraził się osłabieniem międzynarodowej pozycji Pomorza Nad-odrzańskiego i znacznymi stratami terytorialnymi. Jedynym sukcesem było uniknięcie rozbicia kraju na stałe i perspektywa ponownego połączenia obu dzielnic. Nastąpiło to w 1264 roku po śmierci Warcisława III73. 3. Emancypacja władztwa terytorialnego biskupów kamieńskich Równocześnie z upadkiem zewnętrznego znaczenia księstw zachodniopomorskich zaznaczał się coraz bardziej rozkład władzy centralnej. Wyrazem nasilenia rozdrobnienia feudalnego było nadawanie poszczególnym feudałom czy instytucjom całych zwartych okręgów terytorialnych. -W 1234 roku Barnim I nadał zakonowi templariuszy całą ziemię bańską usunąwszy, zapewne za odszkodowaniem, zamieszkałych tam pomorskich feudałów. Odzyskana kasztelania chockowska przeszła w posiadanie rodziny von Salzwedel. Łosice otrzymał jako lenno niemiecki rycerz Detlev z Gadebusch (około 1242 roku). Norbertanie z Białegobuku otrzymali w kolejnych nadaniach okręg grodu w Trzebiatowie. Osłabienie władzy centralnej zaznaczyło się jednak najwyraźniej na odcinku stosunków kościelnych. Biskupi kamieńscy, uzyskawszy potwierdzenie swej niezależności od sąsiednich metropolitów, zmierzali z kolei do bardziej samodzielnego stanowiska w stosunku do panujących. Trudne położenie polityczne kraju ułatwiało te dążenia. Po śmierci biskupa Konrada II, krewnego domu panującego, ordynariuszem diecezji wybrany został Konrad III (1233—1241), dotychczasowy prałat kapituły magdeburskiej,. Obiór jego łączył się ze wzrostem wpływów brandenburskich na sprawy kościelne Pomorza Zachodniego. Na początku omawianego okresu posiadłości kurii i kapituły ograniczały się do kilku kluczy dóbr rozrzuconych po kraju. Pierwszym krokiem do stworzenia zwartego władztwa terytorialnego było uzyskanie od Barnima I w 1240 roku kasztelanii stargardzkiej, w zamian za dziesięciny z 1850 łanów. Układ ten zbyt niekorzystny dla księcia, zastąpiony został w 1248 roku inną umową, na mocy której następca Konrada III, biskup Wilhelm, zwrócił Barnimowi ziemię stargardzką, otrzymując w zamian zwierzchnictw^ terytorialne we wschodniej części kasztelanii kołobrzeskiej. Na tym terenie przysługiwały biskupom wszelkie uprawnienia, z których dotychczas korzystał książę. Ten zatrzymywał tylko zwierzchnią władzę. Od tej chwili datuje się powstanie terytorialnego władztwa biskupów kamieńskich. Dalszego rozszerzenia doznało ono za rządów biskupa Hermana von Gleichen, przedstawiciela możnego rodu z Turyngii (1254—1289). Około połowy XIII wieku wszedł on w posiadanie ziemi lipiańskiej, w nie znanych bliżej okolicznościach. Przed 1268 rokiem pod władzą pastorału znalazła się ziemia nowogardzka, a przed rokiem 1259 — ziemia maszewska. Z chwilą nabycia od Barnima w 1277 roku zachodniej części kasztelanii kołobrzeskiej, stanowiącej spadek po Warcisławie XII, powstał tutaj główny zrąb władztwa biskupiego. Natomiast Herman von Gleichen pozbył się na rzecz Brandenburczyków dwóch peryferyjnych obszarów: ziemi lipiańskiej i świdwińskiej, przyczyniając się do utrwalenia ich zaborów na prawym brzegu Odry. Podwaliny organizacyjne władztwa biskupiego położone zostały w okresie rządów Hermana von Gleichen, który był zarówno zdolnym politykiem, jak i rzutkim administratorem. Terytoria peryferyjne, jak np. No- wogard, część okręgu maszewskiego i Błotno oddano w lenno możnym feudałom niemieckim, z prawem subinfeudacji. W bezpośredniej administracji biskupów pozostała natomiast ziemia kołobrzeska. Rozwinięto tam na szeroką skalę akcję osadniczą, lokując miasta Kołobrzeg i Koszalin, Maszewo, Nowogard, Karlino oraz szereg wsi, szczególnie w rejonie między Kołobrzegiem i Koszalinem. Rozdawnictwo lenn rycerstwu niemieckiemu w dolinie Radwi stwarzało przesłanki do dalszych zdobyczy terytorialnych w tym regionie. Stosunek zależności biskupów kamieńskich od panujących nie był dokładnie określony i zależał w znacznej mierze od wzajemnego układu sił. Stałym dążeniem czynnika kościelnego było uzyskanie pełnej samodzielności terytorialnej, z jakiej korzystało wielu biskupów w królestwie niemieckim. Ordynariuszom kamieńskim nie udało się w XIII wieku osiągnąć w pełni tego celu, niemniej jednak sprawowali oni bezpośrednią władzę na swym terytorium, zakładając miasta, nadając lenna i rządząc wszystkimi zamieszkałymi tam feudałami. Utworzenie władztwa biskupiego było wyrazem dalszych postępów rozdrobnienia feudalnego. Biskupi, chociaż pozostając w obrębie państwa zachodniopomorskiego, prowadzili niejednokrotnie samodzielną politykę, sprzyjając wyraźnie Brandenburgii. Działalność wewnętrzna Hermana von Gleithen i jego następców przyczyniła się do umocnienia żywiołu niemieckiego w podległej mu części kraju. Zarazem polityka biskupów była jednym z czynników, który zaważył na całkowitym zerwaniu kontaktów duchowieństwa zachodniopomorskiego z kościołem w Polsce piastowskiej 74. 4. Zagrożenie wewnętrzne i zewnętrzne. Drugą połowę XIII wieku cechowało nasilenie niemieckiej agresji politycznej na ziemie zachodniopomorskie. Brandenburczycy, umocniwszy się na prawym brzegu Odry, skierowali swe uderzenie na obszary położone na północ od grzbietu moreny czołowej. Wykorzystując zatargi między następcami księcia gdańskiego, Świętopełka II (1266), uzyskali od syna jego, Mściwoja II, w 1269 roku złożenie hołdu i odstąpienie im kasztelanii białogardzkiej. Nabycie od biskupów kamieńskich okręgów Lipian i Świdwina umożliwiło dalsze rozszerzenie brandenburskiej' bazy wypadowej na wschód od1 Odry. Barnim, który ostatnio poniósł porażkę w zbrojnym konflikcie z margrabiami (por. niżej), musiał wyrazić żgodę na te posunięcia biskupa Hermana, tak szkodliwe dla interesów, całego kraju. Tak więc w chwili objęcia tronu przez jego najstarszego syna, Bogusława IV (1279 rok) księstwo' pomorskie było oskrzydlone od południa przez obszary zależne bezpośrednio lub pośrednio od Brandenburczyków, a od wschodu sąsiadowało z państwem Mściwoja II, ż którym stosunki pozostawały napięte. W tej sytuacji wyłaniała się paląca konieczność szukania sojuszników dla osłabienia tego nieżyczliwego kręgu. Pierwsze lata panowania Bogusława IV stały pod znakiem wysiłków, zmierzających do poprawienia groźnej sytuacji zewnętrzno-politycznej, przez nawiązanie kontaków z Hanzą i Piastami wielkopolskimi. Niemniej groźne od agresji zewnętrznej oyło wewnętrzne zagrożenie Pomorza Zachodniego przez penetrację niemiecką. Ponieważ miejscowe rycerstwo nie potrafiło w dostatecznym stopniu podołać obowiązkom systemu lennego, Warcisław III, a w większym jeszcze stopniu Barnim I, sprowadzali rycerzy niemieckich, przeważnie ż Saksonii i Westfalii, nadając im wielkie posiadłości ziemskie i jfunkcje administracyjne. Szczególnie znaczne rozmiary przybrała ta akcja na obszarze władztwa biskupów kamieńskich, gdzie biskup Herman, sam Niemiec z pochodzenia, popierał ją usilnie. W ciągu XIII wieku przeszły w posiadanie przybyszów całe okręgi grodowe. Przybysze ci zajęli wnet dominujące stanowiska na dworze książęcym, piastując najważniejsze godności ' i usuwając od administracji przedstawicieli miejscowego możnowładztwa. Cieszyli się oni zaufaniem panujących, gdyż jako element bardziej od nich zależny stanowili dla nich oparcie w konfliktach z rodzimymi feudałami. Po zńiesiehiu kasztelanii funkcje książęcych landwójtów powierzano również z reguły przedstawicielom niemieckiego rycerstwa, lepiej obeznanym z nowymi formami ustrojowymi. Owa penetracja niemieckich feudałów stała się jedną z odmian utajonej agresji. Dwuznaczne stanowisko wielu rodzin niemieckich z pogranicza, a także templariuszów i joannitów, wystąpiło wyraźnie w momencie konfliktów z margrabiami w ostatnich latach panowania Barnima I i pod rządami Bogusława IV. Uzyskanie kluczowych stanowisk w kraju przez przybyszów nie pozostawało bez wpłyWu na nasilenie procesu szerzenia się niemieckiego obyczaju i mowy wśród dworu i góry feudalnej. Analogiczne zjawisko występowało również w kołach duchowieństwa. Biskup Herman von Gleichen popierał wyraźnie żywioł niemiecki wśród kleru. Przenikał on też licznie do parafii miejskich, kapituł i klasztorów. Przedstawiciele niemieckiego duchowieństwa zajmowali wszystkie niemal godności kurialne, jak również stanowiska kapelanów i sekretarzy książęcych, Polityka zewnętrzna Hermana von Gleichen była nader często wykładnią interesów brandenburskich, czy innych ościennych władców niemieckich i pozostawała z reguły w sprzeczności z samodzielnością całego kraju. Podobną linię postępowania przyjęły zakony rycerskie, posiadające liczne więzy pokrewieństwa, z rodami feudalnymi środkowych i wschodnich krajów niemieckich. Dalszą formą penetracji niemieckiej była ekspansja polityczna i gospodarcza miast hanzeatyckich oraz towarzyszący jej napływ mieszczaństwa niemieckiego. Feudałowie pomorscy, uzależnieni finansowo od hanzeatów, udzielali im rozległych przywilejów i umożliwiali półkolo-nialną eksploatację zaplecza rolniczego. Lokacje miejskie, przeprowadzone z przeważającym udziałem obcych żywiołów, doprowadziły do eliminacji słabszej, rodzimej warstwy kupieckiej przez napływowy patrycjat, który ujął rządy w miastach. Niemieccy rzemieślnicy, dysponujący doskonalszymi narzędziami pracy i lepszą znajomością gospodarki towarowo--pieniężnej, wzięli też niebawem górę nad miejscowym rzemiosłem. Organizacje cechowe, które decydowały o produkcji, miały od początku charakter wyraźnie niemiecki, chociaż w tym okresie nie były one jeszcze zamknięte dla Pomorzan. Wiele z wymienionych tutaj zjawisk występowało współcześnie i w innych krajach środkowoeuropejskich. Na Pomorzu Zachodnim zaznaczyły się one jednak szczególnie wyraźnie; w każdym razie w większym stopniu niż np. na Śląsku czy w Czechach, nie wspominając już o ziemiach Polski środkowej i południowej. Najgroźniejsze dla bytu narodowego Pomorzan były polityczne zakusy Brandenburgii oraz infiltracja niemieckiego rycerstwa. To ostatnie zjawisko nie występowało wcale w Wielkopolsce czy w Małopolsce, gdzie zarówno świeccy, jak i duchowni feudałowie byli Polakami. Inwazja brandenburska doprowadziła u schyłku XIII wieku do przerwania łączności terytorialnej Pomorza Zachodniego z Wielkopolską. Nowe warunki ekonomiczne, dyktowane rozwojem gospodarki pieniężnej, prowadziły do rozszerzenia stosunków ziem nadodrzańskich z miastami wschodnioniemieckimi. Narastające elementy nowej bazy ekonomicznej i zmiany zachodzące w nadbudowie prawnej, przebiegały na Pomorzu Zachodnim łącznie z napływem obcej ludności i uzyskaniem przez nią dominującego stanowiska w kraju, Na tym tle musiało, dojść do coraz wyraźniejszego wyobcowania tej dzielnicy z obrębu pozostałych ziem polskich 75. 5. Współpraca Pomorza Zachodniego z Wielkopolską Zagrożenie ze strony Brand nburgii, rysujące się szczególnie jasno po zajęciu przez margrabiów obszarów nad Dolną Wartą, skłoniło feudałów pomorskich do szukania oparcia, w Wielkopolsce. Warcisław III, który już uprzednio utrzymywał z Piastami zgodne stosunki, posiłkował w 1258 roku księcia kaliskiego, Bolesława Pobożnego, w walce z Kazimierzem łęczycko--kujawskim 70. Wspólne niebezpieczeństwo przyczyniło się wreszcie do załagodzenia antagonizmu między księstwem szczecińskim a jego wielkopolskimi sąsiadami. Wyrazem tego zbliżenia było małżeństwo Przemysł a II, księcia poznańskiego, z księżniczką meklemburską, Ludgardą, wnuczką Barnima I. Z małżeństwem tym, zawartym w Szczecinie w 1273 roku, łączył się przypuszczalnie jakiś układ polityczny. Próba nawiązania porozumienia z Piastami spowodowała natychmiastową reakcję Branden-burczyków, którzy uderzyli równocześnie na Wielkopolskę i na Pomorze Zachodnie, pustosząc posiadłości opactwa w Kołbaczu. Wielkopolanie, zajęci obroną swych granic, nie mogli udzielić poważniejszej pomocy słabszemu sojusznikowi. Pokonany Barnim musiał zawrzeć pokój oraz współdziałać z Askańczykami w ich walce z arcybiskupem magdeburskim (1278 rok). Konsekwencją tej porażki była również zgoda na sprzedaż Branden-burczykom ziemi lipiańskiej. Następca Barnima, Bogusław IV, próbował na razie utrzymać dobre stosunki z Brandenburgią. Musiał on uznać dalsze uszczuplenie terytorium kraju przez sprzedaż ziemi świdwińskiej, dokonaną w 1280 roku przez biskupstwo kamieńskie. Niepowodzenie sojuszu z Piastami skłoniło Bogusława do szukania oparcia u innych sąsiadów. Osadzenie na magdeburskim stolcu arcybiskupim Eryka Askańczyka wywołało żywe zaniepokojenie ościennych państw, obawiających się nadmiernego wzrostu potęgi brandenburskiej. W wyniku tego doszło w 1283 roku do zawarcia w Rostoce układu obronnego, w którym obok Pomorza Zachodniego uczestniczyły księstwa meklembur-skie, Rugia i kilka głównych miast hanzeatyckich' „dzielnicy wendyj-skiej". Brandenburczycy, doceniając znaczenie tego porozumienia, zaatakowali niezwłocznie Pomorze Szczecińskie, zdobywając Stargard, Gryfino, Gardziee i Pyrzyce, nie bez poparcia niektórych przedstawicieli niemieckich feudałów. Dzięki pomocy zbrojnej i materialnej udzielonej przez Lubekę, udało się Pomorzanom odzyskać utracone grody,: z wyjątkiem Pyrzyc, wnet jednak utracili ponownie Stargard. Położenie Bogusława IV było szczególnie trudne. Najeźdźców popierali nie tylko Duńczycy, ale i Przemysł II. Dopiero w następnym, roku, dzięki interwencji króla niemieckiego Rudolfa Habsburga, udało mu się odzyskać utracone terytoria kosztem zapłaty poważnego odszkodowania Brandenburczykom. Tymczasem dążenia Brandenburgii do zawładnięcia Pomorzem Gdańskim doznały porażki. Bezdzietny Mściwoj II, układem w Kępnie w 1282 roku, przyznał dziedzictwo po sobie księciu wielkopolskiemu, Przemysłowi II. Energiczny ten książę zahamował również penetrację brandenburską na odcinku dolnej Warty. Powodżenia militarne i dyplomatyczne Wielkopolan skłoniły znowu Bogusława do szukania porozumienia z Piastami. Układ przyjaźni, zawarty w Słupsku z Przemysłem i Mściwojem w 1287 roku, utrzymał się w mocy po śmierci obu tych książąt. Pomimo swych roszczeń do Pomorza Słupskiego Bogusław poparł ostatecznie Władysława Łokietka w jego akcji zmierzającej do objęcia Pomorza Gdańskiego (1296 rok). Powtarzające się w drugiej połowie XIII wieku sojusze polsko-pomor-skie wskazują, że obie strony doceniły groźbę agresji brandenburskiej i konieczność połączenia sił. Jednakże pomoc udzielana władcom Pomorza Zachodniego przez Piastów była mało efektywna i nie zdołała osłonić ich przed silniejszym przeciwnikiem brandenburskim. Związki te nie znajdowały też dostatecznego oparcia w społeczeństwie, wobec braku wspólnoty ekonomicznej i słabnących więzi kulturalnych. > Okres współpracy Pomorza Zachodniego i Wielkopolski miał charakter dorywczy i nie przerodził się w trwalszy związek77. 6. Wpływ Hanzy na rozwój polityczny k,raju Kształtowanie się wspólnoty ekonomicznej pomorsko-hanzeatyckiej wywarło również znaczny wpływ na rozwój polityczny kraju. W drugiej, połowie XIII wieku mieszczaństwo stanowiło już na Pomorzu Zachodnim poważną siłę, z którą musieli się liczyć panujący i rządząca góra,feudalna. Jeszcze w 1278 roku rady miejskie Gardźca, Gryfina, Pyrzyc i Stargardu występowały jako poręczyciele układu z Brandenburgią, zobowiązując się do złożenia hołdu margrabiom w razie naruszenia warunków pokoju przez księcia Pomorza Zachodniego. Samodzielne stanowisko miast hanzeatyckich znalazło dobitnie wyraz w sojuszu rostockim z 1283 roku, w którym, uczestniczyły one jako sygnatariusze paktu, obok panujących i przedstawicieli feudałów. Od tej chwili miasta zachodniopomorskie wy-stępują w charakterze odrębnego stanu, na równi z rycerstwem, przy wszystkich ważniejszych aktach publiczno-prawnych, jak np. w układzie podziałowym między książętami z 1295 roku. Przy ustalaniu zasad podziału każdą ze stron reprezentowało po 4 rycerzy, a 4 delegatów Szczecina pełniło rolę rozjemców. Sam akt podziałowy podpisali „vassali ac ci-vitates" księstwa. W obliczu agresji brandenburskiej panujący zachodniopomorscy szukali niejednokrotnie pomocy w Lubece i innych ośrodkach hanzeatyckich. Jeszcze w 1251 roku zawarli oni pokój wieczysty z Lubeką. W interesie' hanzeatów leżało opanowanie rynku nadodrzańskiego. Z tego względu ekspansja brandenburska nie była im na rękę, gdyż w ślad za nią przenikały również wpływy konkurencyjnych miast marchijskich. Toteż Hanza wspierała niejednokrotnie Pomorzan w ich konfliktach z Brandenburgią. Poparcie to bywało jednak okupowane coraz to dalszymi przywilejami na polu gospodarczym i częściową zależnością w polityce. Miasta zachodniopomorskie, wchodząc w skład „dzielnicy wendyjskiej" Hanzy, prowadziły własną politykę zewnętrzną, odpowiadającą interesom związku, lecz nie zawsze zgodną z planami władców zachodniopomorskich. Tak np. wojna gospodarcza z Norwegią w latach 1284—1285 skomplikowała i tak już trudne położenie kraju w obliczu agresji brandenburskiej, stwarzając nowy konflikt na północy. Wciągnięcie Pomorza Zachodniego w orbitę polityki hanzeatyckiej przyczyniło się również do osłabienia kontaktów z Polską, której sprawy miały tylko drugoplanowe znaczenie dla interesów hanzeatyckich 7. Pogranicze wielkopolsko-pomorskie w dobie nasilenia agresji bran* denburskiej w drugiej połowie XIII wieku Ziemie położone między doliną Odry, dolną Wartą, Notecią a Drawą stanowiły obszar pograniczny o stosunkowo słabym zasiedleniu. W XII i pierwszej połowie XIII wieku były one terenem współzawodnictwa między Piastami a książętami szczecińskimi. Około 1186 roku kasztelania cedyńska należała do Pomorza, później zajął ją Henryk Brodaty, wraz z sąsiednim okręgiem Chyniec (nad górną Myślą) i opolem kostrzyńskim: W trzecim dziesięcioleciu XIII wieku kasztelania cedyńska i kraina Chyniec znajdowały się w'posiadaniu Barnima I, natomiast posiadłości wielkopolskie sięgały po górną Inę i Płonię na północy i obejmowały tamże okolice Kostrzyna. Głównym ośrodkiem administracyjnym tych obszarów był gród w Santoku, gdzie też mieściła się siedziba archidiakonatu podległego biskupstwu poznańskiemu. Granice kasztelanii santockiej na północnym brzegu Warty sięgały od Witnicy na zachodzie, po Danków i Górki na wschodzie, podczas gdy Strzelce i Dobiegniew podlegały grodom w Drezdenku lub Wieleniu, a kraina kostrzyńska związana była z Lubu-szem. Ziemie te były w znacznym stopniu pokryte puszczami. Większe skupiska osadnicze występowały jedynie u zbiegu Warty i Odry, koło Dor biegniewa, a zwłaszcza wokół Santoka, skąd w XII i XIII wieku zasiedlony został skraj pradoliny aż po Pyrzyce i Witnicę. W celu umocnienia się na tym pograniczu książęta wielkopolscy i pomorscy osadzali tam zakony rycerskie. Władysław Odonie nadał w 1237 roku joannitom obszerne dobra wokół Choszczna i Korytowa. W 1238 roku templariusze otrzymali od Barnima I rozległe posiadłości nad Myślą, od Odonica okręg Ko-strzynia (1232 rok), Czechów, Tuczępy (1238 rok); z rąk komesa Włosta uzyskali Oborzany i Lubno (około 1240 roku), Natomiast w posiadaniu rodzimej klasy feudałów znajdowały się tylko nieliczne włości70. Walki pograniczne polsko-pomorskie (por. wyżej) odwróciły uwagę władców tych ziem od narastającego niebezpieczeństwa agresji Ąskanezy-ków. Margrabiowie brandenburscy stanęli jeszcze na początku XIII wieku nad Odrą, wznosząc przejściowo naprzeciw Cedyni silny gród w Odrzyc-ku (Oderberg — 1213 rok). Korzystając z wewnętrznych sporów między, synami Henryka Pobożnego, opanowali oni w latach 1249—1250 kasztelanię lubuską oraz przechwycili od Pomorza szereg wsi między korytem Odry a grodem w Chojnie. Utworzywszy w ten sposób przyczółek, który zabezpieczał przeprawę na wschodni brzeg Odry, Brandenburczycy rozpoczęli niezwłocznie dalszą ofensywę. Przypuszczalnie jeszcze w 1250 roku wydarli Pomorzanom kasztelanię cedyńską, a w następnym dwudziestoleciu zdobyli na Wielkopolanach obszary nadwarciańskie aż po Gorzów (Landsberg). Zdobycze te zostały ułatwione przez zdradę templariuszów i joannitów, którzy opowiedzieli się po stronie Askańczyków, a w większym jeszcze stopniu przez stan wrogości istniejący między Pomorzem a Wielkopolską. Piastowie wielkopolscy nie przedsiębrali zrazu akcji odwetowej, a nawet dążyli do trwałego' ułożenia stosunków z nowym sąsiadem przez małżeństwo córki Przemysła I, Konstancji, z Konradem, synem Jana I (1260 rok). Otrzymała ona w wianie kasztelanię santocką, z wyjątkiem samego grodu, co było w znacznym stopniu usankcjonowaniem zaistniałego już uprzednio stanu rzeczy. Jednakże Brandenburczycy nie zadowolili się tym układem, zagarniając w tym samym roku gród santocki. Rozpoczęły się odtąd wieloletnie zmagania Wielkopolan z agresją brandenburską, przy czym pojawiają się próby współdziałania z Pomorzanami przeciw wspólnemu wrogowi. Polacy utracili ostatecznie Strzelce i Dobiegniew, ale w 1272 roku udało im się odzyskać utracone grody w Santoku i Drezdenku i utrzymać linię Drawy. Obszary zdobyte przez Askańczyków na północ ocl Warty stały się w ten sposób nowym składnikiem państwa brandenburskiego, dla którego przyjęła się około 1300 roku nazwa Nowej Marchii (NeumarJc) w odróżnieniu od Starej i Środkowej Marchii, położonych na zachodnim brzegu Odry 80. S. Stosunki wewnętrzne w Nowej Marchii pod rządami brandenburskimi Po zdobyciu obszaru Nowej Marchii Brandenburczycy starali się wzmocnić swe posiadanie przez popieranie osadnictwa. Jednakże kolonizacja elementem niemieckim dała poważniejsze wyniki tylko w zachodniej części kraju, gdzie warunki gospodarcze były lepsze. Wielkie puszcze na pograniczu Pomorza pozostały nadal niemal nie tknięte, a wiejskie skupiska osadnicze w dawnej kasztelanii santockiej zachowały swój polski charakter,. Charakterystyczny typ stanowiły osiedla, występujące w źródłach niemieckich pod nazwą Kietz, którą wielu językoznawców łączy ze słowiańskim wyrazem chycze. Występowały, one na obszarze państwa brandenburskiego oraz na niektórych przyległych terenach pogranicznych. Pochodzenie tych osad pozostaje sporne M. w których dobrach kolonizacja poczyniła największe postępy. Znaczne nadania otrzymali również cystersi__QBiei^wnik) i kartuzi (Świdwin). Na terenie Nowej Marchii pozycja feudałów była szczególnie' silna.. Miasta lokowane przez Brandenburczyków, jak np. Gorzów (Landsberg) Chojna, Dobiegniew rozwijały się słabo, skutkiem oderwania tego kraju od jego naturalnego otoczenia geograficznego i niedorozwoju zaplecza rolniczego. W wyniku przegrodzenia szlaku odrzańskiego granicami i w związku z szykanami ze strony Brandenburgii, handel na Odrze zamarł w drugiej połowie XIII wieku: Margrabiowie założyli na głównej przeprawie przez Odrę miasto Frankfurt (1235 rok), skierowując, tam przymusowo szlaki handlowe z Wielkopolski. Sytuacja taka tamowała wymianę polsko-pomorską, a zarazem hamowała rozwój miast nowomar-chijskich. Największe znaczenie miał jeszcze Gorzów lokowany w 1257 roku, oraz Myślibórz, spełniający rolę ośrodka władz. Starania Askańczyków zmierzały do rozerwania więzów kościelnych, łączących zdobyte tereny z Polską. Przejąwszy w połowie XIII wieku patronat nad biskupstwem lubuskim starali się ■ograniczyć kontakty biskupów z episkopatem polskim. Minio protestu ordynariuszy poznańskich, ograniczali ich władzę na terenie dawnego archidiakonatu santockiego, zakładając archidiakonat w Myśliborzu, podległy biskupstwu kamieńskiemu 82. USTRÓJ 1. Geografia polityczna kraju w XII i XIII wieku W ciągu XII i XIII wieku Pomorze Zachodnie przeżyło kilka kolejnych etapów rozpadu na dzielnice i ponownego zjednoczenia. Po śmierci Raęi-bora I (około 1156 roku) jego bratankowie Bogusław I i Kazimierz I sprawowali rządy wspólne do 1160 roku, kiedy to podzielili się dziedzictwem po ojcu. Granice obu dzielnic można ustalić .tylko w przybliżeniu. Księstwo szczecińskie — Bogusława — obejmowało południową część kraju, a więc okręgi: Szczecina, Gardźca, Bani, Cedyni, Pyrzyc, dalej ziemię wkrzańską, Uznam, Rochów, Szczytno, Lesiany (Lassan), Groźwin, Wkry-ujście (Uckermiinde), Dzielnica dymińska — Kazimierza — jednoczyła 82 W. Penryc h, Nowa Marchia w dziejach politycznych Polski w XIII i XIV w. Poznań 1959, s. 40—44; Ziemia Lubuska, ' praca zbiorowa pod red. M. Sczanieckiego. Poznań 1950, s. 87—104. zdobyte ziemie Wieleckie i pas nadbrzeżny. Należały do niej okręgi: Barda, Trzebudzic, Chockowa, Ostrożna (Wusterhusen), Łosic (Loitz); ziemie: bezrzecka (Beseritz), dołęska (Tolense), biezdziedzka (tj. okolice Gnojna), stargardzka; okręgi grodowe:. Dymina, Wolina, Kamienia, Trzebiatowa, Nowogardu i Stargardu (nad Iną), przypuszczalnie też Łobez i Resko. Kasztelania kołobrzeska wraz z okręgiem Świdwina stanowiła współwłasność obu książąt. Nie jest również jasna przynależność dzielnicowa Wołogosz-czy. Być może, iż było to. również kondominium obu braci. Pozostaje także problemem spornym czy kasztelania białogardzka należała do dzielnicy Bogusława I, czy też podlegała wówczas władcom Sławna. Śmierć. Kazimierza I w 1180 roku umożliwiła ponowne zjednoczenie kraju, które utrzymało się także w okresie małoletności synów Bogusława I. Dopiero około 1214 roku Pomorze Zachodnie rozpadło się znów na dzielnicę dymińską, którą władał Kazimierz II, a następnie jego syn, Warcisław III, oraz dzielnicę szczecińską w posiadaniu Bogusława II i jego syna Barnima I. Podział ten odbiegał tylko nieznacznie od stosunków z lat 1160—1180. Księstwo szczecińskie obejmowało więc okręgi: Szczecina, Gardźca, Uznamia, Groźwina — później Anklam, Wkryujście, ziemię wkrzańską (utraconą w latach 1231-—1250), a na wschodnim brzegu Odry okręgi: Cedyni, Kostrzyna, Myśliborza (utracone w połowie XIII wieku', Pełczyce (utracone w 1280 roku), Lipiany (utracone w 1276 roku), dalej okręgi Widuchowej, Bani, Pyrzyc, Goleniowa, Stargardu, Maszewa i po 1282 roku ziemię białogardzką. Wschodnia połowa kasztelanii kołobrzeskiej, wraz z ziemią świdwińską, podlegała również Barnimowi Księstwo dymińskie nie objęło kasztelanii bardzkiej i trzebudzickiej, utraconych na rzecż Rugii w 1193 roku. Aż do 1229 roku należały do niego okręgi: ziemia czrezpieńska, biezdziedzka, bezrzecka i stargardzka, utracone na rzecz Meklemburgii i Brandenburgii w 1236 roku, dalej ziemia dołęska, Dymin, Łosice (utracone w 1271 roku na rzecz Rugii), Wolin, Kamień, Trzebiatów, Nowogard, Płoty, Resko, Łobez, część okręgu Świdwina, okolice Drawska i Oleszna oraz zachodnia połowa kasztelanii kołobrzeskiej. Terytoria Chockowa, Szczytna, Ostrożna, Bukowa (na wyspie Uznam) przeszły również w 1193 roku w posiadanie książąt rugijskich. Po ich odzyskaniu około 1212 roku stanowiły przypuszczalnie zrazu współwłasność obu dzielnic, a później księstwa dymińskiego. Kasztelania woło-. gojska, zdobyta przez Duńczyków i nadana w 1235 roku Rugijczykom, została odzyskana w 1250 roku i najprawdopodobniej podlegała Barnimowi I. W stosunku zależności do Pomorza pozostawały terytoria Teltow i Barnim, rządzone przez własnych dynastów, które około 1230—1233 roku opanowane zostały przez Brandenburczyków83.

ocena 3,9/5 (na podstawie 11 ocen)

Baza noclegów na wczasy w nadmorskich miejscowościach.
wczasy, wakacje nad morzem, zwiedzanie, wakacje, wypoczynek, wczasy, historia, Trzebiatów, Bałtyk, Pomorze Zachodnie, Pomorze, Koszalin, Goleniów